Kto ty jesteś, Gądecki ?

Stanisław Gądecki
Stanisław Gądecki http://ekai.pl/resize/351x234/zdjecia/Abp_Gdecki.jpg
W Poznaniu dyrektor festiwalu Malta zdecydował o odwołaniu spektaklu Golgota Picnic. Stało się to pod naporem głosów biskupa Gądeckiego, kiboli, fanatyków religijnych i Prezydenta Poznania. Cenzura prewencyjna jest aktem najniższego lotu w każdych warunkach, ale przyjrzyjmy się w czyich rękach tak naprawdę leży los kultury w Polsce.

Biskup Gądecki jest ze wszech miar chroniony przez swoje stanowisko, bez którego byłby tylko lokalnym mieszczańskim homofobem z dużym talentem do wyłudzania miejskich nieruchomości. Czuje też miętę do poznańskich nacjonalistycznych bandytów i chętnie patronuje organizowanym przez nich imprezom, które potrafią kończyć się próbami pobić i atakami na postronne osoby.



Powiedzmy sobie szczerze: czy zostawilibyśmy z kimś takim dziecko na popołudnie ? Nie mam dzieci, ale chyba bym się zawahał a widząc go wieczorem przeszedłbym na drugą stronę ulicy. Niemniej władza jaką dysponuje jest odwrotnie proporcjonalna do jego kapitału moralnego.

Czy naprawdę stało by się coś strasznego gdyby zignorować jego głos? Czy może władza jest zbyt słaba by ryzykować przeprowadzenie tego prostego testu?

Kibole, tu muszę oddać honor, nie mają zawsze po drodze ze środowiskami narodowymi. Pamiętamy rozmowy Holochera gdzie żalono się, że w Poznaniu trzeba im płacić za ochronę. Tym razem to środowisko postanowiło zadziałać pro bono, choć mogli odpuścić.

Prezydent Poznania jest postacią znaną z unikania konfrontacji, ale tym razem postanowił zabrać głos klucząc i lawirując - między wersami brzmiało jednak donośne - "zabierzcie mi ten teatr w cholerę!". Na koniec zdobył się nawet na żarcik sytuacyjny apelując Wzywam wszystkich, by podjęli wszelkie możliwe działania, by Poznań pozostał miastem bezpiecznym, przyjaznym sztuce i artystom,(...) Cóż biorąc pod uwagę inne jego osiągnięcia w dziedzinie kultury warto przypomnieć sobie te słowa podczas nadchodzących wyborów.

Osobiście nie mam wątpliwości, że głos biskupa był decydujący w decyzji o odwołaniu spektaklu. Z kibolami, grupkami fanatyków i kilkoma posłami PiS z ostatnich rzędów nawet policja dała by sobie radę. Ci sami ludzie wsparci przez Stanisława Gądeckiego stali się nieproporcjonalnie silniejsi.

Festiwal Malta stał się Festiwalem małej hipokryzji, co było widoczne już wcześniej gdy podczas edycji Idiom:wykluczeni inauguracyjny raut odbył się w lokalu, z którego wyproszono poznaniaka pochodzenia romskiego, wybitnego muzyka Miklosza Deki Czureję z powodu koloru skóry. Tym razem ofiarą hipokryzji stał się zakontraktowany wiele miesięcy wcześniej spektakl argentyńskiego reżysera Rodrigo Garcia. Wówczas nic nie zwiastowało awantury, którą miał wywołać ten biletowany, grany w zamkniętej przestrzeni spektakl.

Rola szefa festiwalu, który odpuszcza w tej sytuacji obronę artysty nie informując go o planach odwołania spektaklu kompromituje Michała Merczyńskiego pod każdym możliwym względem. Pokazuje tez że sztuka nie jest dla niego niczym na tyle poważnym, by zaryzykować choćby niewielką różnicę zdań z jednym ze swoich sponsorów - Prezydentem Poznania. To koniec Festiwalu Malta, który przez osobę swojego szefa wpisał się w gładki program eventyzacji kultury.

Nie dajmy się zwieść postawie Merczyńskiego, który teraz będzie starał się wpisać w figurę ofiary sytuacji i z pewnością będzie liczył na rozgrzeszenie ze strony środowiska ludzi sztuki. Rozgrzeszyć go może biskup, z którym ustawił się po jednej stronie barykady.

Kończąc wypada zapytać kim Pan w ogóle jesteś Panie Gądecki, że wszyscy się tak strasznie Pana boją ? Co powoduje, że starają się odgadywać twoje życzenia zanim je jeszcze wypowiesz a te już wypowiedziane traktują jak bojowy rozkaz. Co dało ci moc bezkarnego obrażania ludzi w tym mieście, bezkarnego moralizowania i sięgania po własność publiczną ? W jaki sposób sprawiłeś, że w miarę rozsądni ludzie widzą w tobie człowieka środka ?

Czy ktoś ma na tyle jaj, żeby w końcu zerwać tę zasłonę hipokryzji przez kolejnym kaprysem poznańskiego biskupa? Może okazać się, np. że jakieś niszowe biennale abstrakcji geometrycznej budzi jego poważne obawy a brak jednoznacznych motywów figuratywnych w sztuce jest wyrazem złego wykorzystania wolności przez artystów. I generalnie powinni używać więcej koloru brunatnego.
Trwa ładowanie komentarzy...